Cyfrowa winieta Słowenia Relacja z podróży: Roadtrip przez Słowenię 4

Relacja z podróży: Roadtrip przez Słowenię 4

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2026 Czas czytania: 3 Minuta(y)

Region winiarski, Koper i Piran

Moim kolejnym przystankiem był region uprawy winorośli jeszcze nieco dalej na południowym zachodzie Słowenii. W małej miejscowości Marezige wynająłem przytulną chatkę wakacyjną pośrodku pól winnych. Już samo to sprawiło, że warto było tam pojechać. W okolicy można jednak także wspaniale spacerować, delektować się regionalną kuchnią i pić dobre wino. Ponadto stamtąd bardzo łatwo dotrzeć samochodem do pięknych miast nadmorskich Koper i Piranu. Do obu miejscowości wybrałem się na całodniową wycieczkę, aby spacerować wąskimi uliczkami i wchłaniać śródziemnomorski klimat.

Ze swoimi kolorowymi fasadami, wartą zobaczenia starówką i urokliwym portem Piran szczególnie mnie zachwycił. W wąskich uliczkach, które wprost przypominały mi Włochy, znajduje się wiele pięknych butików, przytulnych kawiarni i klimatycznych barów. A co najlepsze: kto przy wysokich temperaturach chce się nieco ochłodzić, może z nadmorskiej promenady wskoczyć prosto do morza.

Przepiękna przyroda w dolinie Soczy

Tolmin i Kobarid w południowej części doliny Soczy

Po pobycie w regionie winiarskim wróciłem znowu wysoko na północ. Dokładniej mówiąc: do doliny Soczy, która zawdzięcza swoją nazwę płynącej przez nią rzece o tej samej nazwie. A jak to mówią? Najlepsze zostawia się na koniec! W moim przypadku okazało się to absolutnie trafne, ponieważ dolina Soczy jest po prostu bajeczna i szybko stała się moim ulubionym celem podróży w Słowenii.

Ale po kolei! Najpierw chciałbym wam gorąco polecić urokliwą wioskę Kanal. Leży ona dokładnie na trasie w drodze na północ i doskonale nadaje się na krótką przerwę podczas jazdy samochodem. Kto się tu zatrzyma i choć na chwilę wchłonie tę historyczną, piękną scenerię, zrozumie, dlaczego Kanal jest prawdziwą perełką. Mogę tylko powiedzieć: postój się opłaca!

Po krótkiej przerwie ruszyłem dalej do miejscowości Tolmin. Czas tutaj wykorzystałem na długie spacery po okolicy oraz kilka ochłodzeń w zimnej rzece Soczy. Ponadto stąd wybrałem się na całodniową wycieczkę do najbliższej miejscowości Kobarid, gdzie na pewno nie należy przegapić „Il sacrario militare di Caporetto”: położony wyżej pomnik oferuje nie tylko wspaniały widok, ale zachwyca również imponującą architekturą. Również godne polecenia: masywny most Napoleona nad rzeką Soczą oraz potężny wodospad Kozjak, który leży zaledwie kawałek drogi pieszo stamtąd.

Północna część Soczy wokół Bovca

Po tym, jak dokładnie zwiedziłem południową część doliny Soczy, ruszyłem jeszcze kawałek dalej na północ i bliżej przedgórza Alp. W pobliżu miejscowości Bovec wynająłem małą chatkę na polu kempingowym i pozwoliłem sobie na kilka dni czystej natury – otoczony lasem i szumem rzeki.

Północna dolina Soczy doskonale nadaje się na wędrówki wzdłuż rzeki: wokół Bovca zachwyca ona bowiem szczególnie intensywnymi kolorami i przepięknymi skałami, które zdobią jej bieg. W niektórych miejscach można też świetnie wykąpać się w łagodnym nurcie, przynajmniej jeśli jest się dość wytrzymałym. Rzeka bowiem wypływa całkiem niedaleko i wokół Bovca jest niesamowicie lodowata. Idealne ochłodzenie!

Czas na canyoning i wędrówki

A teraz mam jeszcze wskazówkę dla wszystkich, którzy lubią trochę więcej akcji: w okolicy wokół Bovca „canyoning” to szczególnie popularna aktywność rekreacyjna. „Canyoning” oznacza, że wyposażony w piankę, kask, liny, karabinki i inny sprzęt, przedziera się przez kaniony: raz skacze się z jednego do kolejnego basenu kanionowego, raz zjeżdża się na linie pod dużym wodospadem, a innym razem po prostu ześlizguje się po ścianie skalnej. Kto ma na to ochotę, znajdzie w Bovcu wielu operatorów, u których można zarezerwować wycieczkę. Zabawa i zastrzyk adrenaliny gwarantowane!

Mniej akcji, ale równie imponujące są liczne szlaki wędrówkowe wokół Bovca, prowadzące wysoko w słoweńskie przedgórze Alp. Moim highlightem była tutaj wędrówka do jeziora Krn, największego wysokogórskiego jeziora w kraju. Aby tam dotrzeć, można najpierw dojechać z Bovca do schroniska górskiego Dom Dr. Klementa Juga w Lepenie. Stamtąd podąża się następnie pieszo dobrze oznakowanym szlakiem, który prowadzi na wysokość 1391 metrów. Początek wędrówki jest bardzo lesisty, jednak od pewnej wysokości prowadzi przez przepiękny krajobraz górski, obok pasących się krów i małych schronisk górskich, aż w końcu dociera się do krystalicznie czystego górskiego jeziora.

1235

Michelle Albrecht
Michelle Albrecht
Cześć, jestem Michelle i uwielbiam pisać. Jako copywriterka zamieniłam swoją pasję w zawód! Oczywiście daję też upust kreatywności we własnych książkach. Od kiedy spędziłam pół roku w Australii, moja ochota do podróżowania stała się jeszcze większa (a nigdy nie myślałam, że to jeszcze możliwe). Tym bardziej cieszę się, że mogę dzielić się z czytelnikami wskazówkami na ich przyszłe przygody!